Długo się zastanawiałam nad kupnem Breyera, pierwotnym zakupem miała być klacz arabska Classic z CollectY, lecz byłam święcie przekonana, że jest to skala 1:9, a Classic to zazwyczaj 1:12. Spokojnie, za półtora miesiąca mam imieniny, kupię Cię :)
Zanim kuc trafił do mnie, miałam na oku kilka bardzo pięknym modeli, dużo droższych, cena nie grała roli - modele są przepiękne!
Bardzo spodobał mi się model Padre 1433, lecz Pani Capricorn go nie posiadała, OT Sara Moniet RSI była przepiękna - ale także jej nie posiadała. W ostatniej karcie (tj.6) natknęłam się na powabnego i uroczego kuca Highland, w którym się zakochałam.. :) Zamówiłam go w sobotę, zapłaciłam i wiedziałam, że było sens go kupić. :D
Nie spodziewałam się aż takiej wielkości - jak na kuca Highland pomniejszonego 9 razy, jest naprawdę spory :) Jest naprawdę model godny podziwu - firma Schleich nie produkuje aż tak pięknych koni. Bardzo podoba mi się u niego kolorystyka, miedziana z odpowiednimi dodatkami jaśniejszego odcienia lub ciemniejszego. Jak widać na zdjęciu 1, kuc ma naturalne ombre, co w wypadku kopytnych często się zdarza. Blisko skóry widnieje kasztanowy odcień, a patrząc na całą grzywę łączy się z bardzo czekoladowym. ogon został w podobny sposób zrobiony - tylko zamiast jasnego odcienia brązu, odcień skóry wtapia się powoli w ogon. Efekt niesamowity.
Postawę ma bardzo realistyczną - prawdopodobnie był w kłusie, gdy nagle znieruchomiał. :)
Ma także mocne podpalenia, które dają modelowi większa wyrazistość.
Bardzo dobrze podkreślono jego mięśnie, widać to przed wszystkim na pysku, tak jak i kości.
Przy nosku także lekkie podpalenie widzimy, ale prawdopodobnie każdy koń posiada taki znak. Oczy - czasem mi się wydaje, że to są prawdziwe, z taką doskonałością wykonane. Pysk ma lekko przechylony w lewo, uszy nadają spokojny wygląd, chociaż trochę przesadzili z ich szpiczastością...
Konia nazwałam już w piątek, gdy go po raz pierwszy zobaczyłam. Nie zastanawiałam się ani chwili - koń będzie miał na imię Tarrant. Tak po prostu do niego pasuje, inne by zupełnie popsuło jego tożsamość. Nie będę wyjawniać, skąd to imię, prawdopodobnie Equinox będzie wiedzieć :)
A oto Tarrant w porównaniu z mniejszymi modelami (tutaj oprócz Traditional jest też Little Bits - LB :)) Prawda, że robi wrażenie?
Co się z Tobą dzieje, Tarrant? Kiedyś byłeś duszą towarzystwa.
Zaraz skoczysz i będzie po Tobie, kochany :D
Posiadacie ten model? A może znacie osobę, która go posiada? Jest to model za którego można życie oddać czy nie?
Próbowałam dla niego też zrobić kantar czy ogłowie, ale... ja nie potrafię! Cóż, do takich pięknych rzeczy trzeba mieć cierpliwość, a ja mam jej bardzo mało... :'( Smutno mi z tego powodu, nie potrafię nic wymyślić...
Pozdrowienia i miłych wakacji!
A tak gdyby co, ta klacz z CollectY to miał być ten model, którego chciałam, Roxy :)
Keira ♥
Czy ten mój kuc ma coś wspólnego z tym?


Śliczny ten kuc <3
OdpowiedzUsuńi gratuluję pierwszego breyera ja
ciągle mam na oku klacz Brabant.
A co do imienia to bardzo trafne ;)
Pozdrawiam !!!
Aaaaa
OdpowiedzUsuńPS:mogłabyś napisać w jakim programie robisz nagłówki ??
(wiem trochę głupie to moje pytanie)
Nagłówki me powstają w programie pizap.com/pizap :) Roxy też ma doświadczenie z tym programem :D
UsuńGraty pierwszego breyera :D
OdpowiedzUsuńKucyk zacny chociaż rzeźbiony przez Ch.Hessa a ja niezbyt przepadam za jego rzeźbami :c
Ale mimo to prezentuje sie super !^^ Imię super pasuje do niego, bardzo fajne zdjęcia !
Pozdrawiam cieplutko. :*
Roxy